
Od zawsze nie lubię studia, tych wszystkich ustawianych scen, pozowania i regulowania uśmiechu - za wyjątkiem studia, w którym ustawiam martwą naturę. Uwielbiam fotografię akcji, łapanie tego co ulotne, chwilowe, przemijające. Cieszę się gdy udaje się zatrzymać czas i pokazać to co minęło, często bezpowrotnie. Od zawsze sprzęt fotograficzny musiał starać się nadążyć za moimi potrzebami. A moje potrzeby zawsze starały się wycisnąć z aparatu więcej niż zaplanował producent. Ale to już tak jest od zawsze, że staram się dosięgnąć granic możliwości sprzętu i własnych, dzięki temu dowiaduję się, czego teraz nie dam rady zrobić. Wtedy właśnie poznaję to, co chciałbym zrobić - a nie mogę :) Dzięki temu nieustannie kroczę dalej. Właściwie poznaję fotografię przez sprzęt, a dokładniej, dzięki jego niedoskonałościom.
Ale nie zawsze nowy sprzęt oznacza, że będę miał większe możliwości. Teraz, gdy chcę uchwycić piękne mgławice na nocnym niebie, z radościa powracam do mojej ukochanej fotografii analogowej i ulubionego aparatu. Dzięki temu mogę zobaczyć więcej, dalej, lepiej.....
Chętnie opowiem Ci o tym jak zbudować ciekawe ujęcie. Podpowiem Ci jak szukać swojej własnej drogi w fotografii - bo tylko tą drogą rozwiniesz swoje skrzydła. Chętnie zrobię dla Ciebie reportaż fotograficzny - może z wycieczki, wyjazdu? Dopomogę Ci przetworzyć Twoje zdjęcia i wydobyć z nich więcej uczuć.
Jeśli uważasz, że mogę Ci w czyms pomóc, to napisz do mnie swoje pytanie.
.Tworzenie aplikacji dla sterowników przemysłowych jest czymś co lubię robić. Dzięki oprogramowaniu, które piszę, sterowniki potrafią pomagać nam(ludziom) w naszym codziennym życiu. Uczę je np. inteligntnego sterowania oświetleniem, nadzorowania pracy systemu podlewania ogrodu, wpajam zasady zarządzania bramami garażowymi pracującymi grupowo, uczę analizowania warunków atmosferycznych i podejmowania właściwych decyzji dotyczących bezpieczeństwa mieszkańców, np. sterowania roletami, okiennicami, wrotami szybów wentylacyjnych i siłownikami lufcików kuchennych. Dzięki moim aplikacjom sterowniki wspierają nasze życie codziennie czyniąc je mniej pracochłonnym i bardziej energooszczędnym oraz bezpieczniejszym np. sterując sygnalizacją na wjazdach do garaży. Wielką frajdą jest też tworzenie aplikacji dla maszyn, np. pakujących produkty spożywcze, czy też ważących cukierki.
Fascynuje mnie robotyka. Sterowanie maszynami to wciągające zainteresowanie. W miarę jak się uczysz i poznajesz nowe metody sterowania oraz nowe maszyny, widzisz jak wiele jest jeszcze ciekawych zagadnień przed Tobą. Ponad to wielką radość daje widok maszyny funkcjonującej dzięki aplikacji, którą w pocie czoła pisało się np. dwa miesiące. Świadomość, że we wnętrzu tej ogromnej masy żelastwa, elmentem sterującym jest trochę naszej mądrości, daje wiele satysfakcji.
Chętnie pomogę Ci w poznaniu zagadnienia jakim jest tworzenie aplikacji dla sterowników PLC, pomogę dobrać komponenty, wesprę w zaprojektowaniu Twojej kolejnej skomplikowanej maszynerii.
Jeśli uważasz, że mogę Ci w czyms pomóc, to napisz do mnie swoje pytanie.
Czasami warto mieć przymusowe leżenie w łóżku np. z powodu uszkodzonej nogi. Ma się wtedy czas na rozmyślanie i... na naukę. Moje życie toczy się w okresie według mnie bardzo pięknym bo przypadającym na bardzo burzliwy okres rozwoju elektroniki a co za tym idzie również komputeryzacji, a ta jest związana z rozwojem oprogramowania. Od zarania dziejów miałem w ręku jakieś narzędzie, które inni używali do montażu, a ja nim zawsze demontowałem. Oczywiście robiłem to w celach edukacyjnych, poznawczych i ogólno rozwojowych. Nie wszystkim się to podobało, ale być może taka była cena mojego rozwoju. Moje spotkania z elektroniką zaczęły się od takich elementów jak dioda germanowa DOG-62 czy tranzystor germanowy ASY-34. Prędko doszło do tego, że zacząłem zmuszać te elementy do tego aby robiły to co ja chcę - ale różnie bywało. Niemniej "zaszywałem programy" sprzętowo, bo tak się wtedy dało to robić. Komputer ODRA czy ELWRO były tylko dla wtajemniczonych i wysoko zasiadających. Pojawienie się osmiobitowych maszyn dostępnych w ludzkiej cenie spowodowało, że pojawiła się we mnie nadzieja na sprawdzenie się z maszyną. Dzięki temu miałem okazję pokonać w walce takie maszyny jak ZX-Spectrum, Atari 65XE, Amstrad-Schneider CPC 464 a nawet nasz polski produkt Meritum i to w wersji III z systemem CP/M.
Czasy się zmieniały i ja też się zmieniałem. W miarę jak rosły moje umiejętności producenci nie pozostawali w tyle i produkowali coraz bardziej skomplikowane i bardziej wydajne maszyny. Dzięki temu nie spoczywałem na laurach. Brnąłem przez las Assembler'a(dla różnych procków), Basic'a, Pascal'a i wielu innych wynalazków ludzkości. Aż dotarłem do meczetu, gdzie w ciszy i skupeniu zbudowałem własny interpreter mojego własnego języka. Po wyjściu na zewnątrz zastałem nowy czas.
Jeśli uważasz, że mogę Ci w czyms pomóc, to napisz do mnie swoje pytanie.